Data zawarcia umowy CHF pomaga ustalić, z jakiego wzorca korzystał bank, jaki regulamin obowiązywał przy kredycie i jakie dokumenty kredytobiorca otrzymał przy podpisaniu umowy. Dwa kredyty z tego samego banku, zawarte w różnych latach albo nawet w różnych okresach tego samego roku, mogą więc wymagać innej argumentacji.
Nie oznacza to, że sam rok zawarcia kredytu przesądza o wyniku sprawy. Data wyznacza raczej punkt odniesienia: konkretną wersję umowy, regulaminu, oświadczeń o ryzyku, zasad wypłaty i sposobu spłaty rat.
Banki zmieniały wzorce w kolejnych latach
Bank nie musiał stosować przez cały okres sprzedaży kredytów CHF jednego wzorca. Zmieniały się postanowienia, układ dokumentów, numeracja paragrafów i sposób opisania przeliczeń. Czasem różnica sprowadzała się do kilku zdań, ale właśnie te zdania mogły mieć znaczenie przy ocenie niedozwolonego charakteru klauzul.
Dlatego przy kredycie CHF nie wystarczy wskazać, z którym bankiem kredytobiorca zawarł umowę. Trzeba sprawdzić, z którego rocznika pochodzi dokumentacja i czy bank stosował wtedy ten sam wzorzec, co w innych sprawach. Inaczej może wyglądać ocena umowy z 2005 roku, inaczej umowy z 2008 albo 2011 roku.
Dobrym przykładem są klauzule w umowach Getin Noble Banku, gdzie widać różnice między zapisami stosowanymi w różnych latach. Ten sam bank mógł więc posługiwać się kilkoma wersjami dokumentów, a każda wymaga osobnego sprawdzenia.
Data wskazuje właściwy regulamin i załączniki
W sprawach CHF znaczenie ma nie tylko sama umowa. Trzeba ustalić, jaki regulamin bank stosował w dniu zawarcia kredytu i czy kredytobiorca otrzymał właściwą wersję dokumentu. Późniejsza wersja regulaminu nie powinna zastępować tej, która obowiązywała przy zawarciu umowy.
To szczególnie ważne przy umowach banków, które przenosiły część zasad przeliczeń poza umowę główną. Regulamin mógł opisywać wypłatę kredytu, spłatę rat, kurs kupna, kurs sprzedaży albo sposób korzystania z tabeli kursowej.
Przy analizie można porównać m.in. postanowienia w umowach dawnego BGŻ albo Fortis Banku, gdzie regulamin mógł mieć znaczenie dla oceny mechanizmu wypłaty i spłaty. W takiej sprawie sama umowa główna nie zawsze pokazuje cały sposób działania kredytu.
Rok 2011 zmienił sposób patrzenia na część umów CHF
W sprawach kredytów walutowych często pojawia się odniesienie do 2011 roku i tzw. ustawy antyspreadowej. Po tej zmianie kredytobiorcy przy kredytach denominowanych i indeksowanych zyskali ustawowe prawo spłaty bezpośrednio w walucie, a umowy powinny określać szczegółowe zasady ustalania kursów wymiany.
Nie oznacza to jednak, że umowy zawarte po tej zmianie automatycznie nie budzą zastrzeżeń. W takich sprawach trzeba zadać bardziej szczegółowe pytania. Nie wystarczy sprawdzić, czy bank opisał kurs. Trzeba ocenić, czy opis pozwalał rzeczywiście odtworzyć sposób przeliczenia.
Sama możliwość spłaty w CHF również nie zamyka analizy. Jeżeli bank wcześniej przeliczył wypłatę kredytu według własnej tabeli, pierwotne postanowienia nadal mogą mieć znaczenie.
Data może mieć znaczenie przy informacji o ryzyku
W różnych okresach banki mogły inaczej opisywać ryzyko kursowe. Czasem kredytobiorca podpisywał krótkie oświadczenie, czasem otrzymywał dodatkową symulację albo informację o możliwym wzroście salda i raty.
Przy analizie trzeba sprawdzić nie tylko sam fakt podpisania oświadczenia. Liczy się jego treść. Znaczenie ma to, czy dokument rzeczywiście pokazywał skalę ryzyka, czy jedynie potwierdzał, że kredytobiorca został o nim poinformowany.
Data zawarcia umowy pomaga więc ustalić, jak wyglądał pakiet dokumentów przekazanych kredytobiorcy i czy bank przedstawił ryzyko w sposób pozwalający zrozumieć możliwe skutki wzrostu kursu CHF.
Przy umowach po przejęciach data pomaga ustalić właściwy wzorzec
Data zawarcia kredytu ma znaczenie także wtedy, gdy bank po latach zmienił nazwę, połączył się z inną instytucją albo przejął portfel kredytów. Aktualny podmiot po stronie banku nie zawsze mówi, które dokumenty trzeba badać.
Przykładowo przy kredytach związanych dziś z PKO BP (dawniej Nordea Bank Polska) trzeba sprawdzić, czy umowa pochodziła z dawnej Nordei, czy z innego wzorca bankowego. W takim przypadku punktem odniesienia będą klauzule w umowach dawnej Nordea Bank Polska, ale zawsze w połączeniu z datą zawarcia umowy i regulaminem obowiązującym przy kredycie.
Podobnie należy podchodzić do innych banków po fuzjach i przejęciach. Rok zawarcia umowy pomaga przypisać kredyt do właściwego wzorca, a dopiero później można ustalać, jaki podmiot odpowiada dziś za dawną umowę.
Data wypłaty też może mieć znaczenie
Data zawarcia umowy wskazuje wzorzec, ale przy części kredytów trzeba sprawdzić również dzień uruchomienia środków. Dotyczy to szczególnie kredytów wypłacanych w transzach. Jeżeli bank stosował kurs z dnia wypłaty, każda transza mogła zostać przeliczona według innego kursu.
Przy abuzywnych zapisach w umowach Raiffeisen Bank Polska i Polbank EFG znaczenie mają między innymi postanowienia dotyczące przeliczenia wypłacanych środków oraz późniejszej spłaty rat.
Sama data zawarcia kredytu nie zawsze wystarcza do odtworzenia całego mechanizmu rozliczeń. Trzeba zestawić ze sobą kilka dat: datę zawarcia umowy, datę obowiązywania regulaminu, datę wypłaty kredytu lub transz oraz daty ewentualnych aneksów. Dopiero taki zestaw pozwala dokładniej ocenić, jak bank stosował mechanizm przeliczeniowy.
Porównanie z inną sprawą wymaga ostrożności
Porównanie z inną sprawą przeciwko temu samemu bankowi może być pomocne, ale dopiero po sprawdzeniu rocznika dokumentów. Wyrok dotyczący umowy z 2006 roku może pomóc w analizie, lecz nie zawsze da się go przenieść na kredyt zawarty w 2011 roku, nawet jeżeli chodzi o ten sam bank.
Trzeba sprawdzić, czy sprawy dotyczą tego samego wzorca, tej samej wersji regulaminu i podobnego mechanizmu przeliczeń. Różnice mogą dotyczyć także oświadczeń o ryzyku, sposobu wypłaty kredytu, aneksów oraz późniejszej spłaty.
Dlatego samo stwierdzenie, że „ktoś wygrał z tym bankiem” nie wystarcza do oceny własnej umowy. Może wskazywać kierunek, ale nie zastępuje analizy dokumentów.
Co wynika z daty zawarcia umowy CHF?
Data umowy pomaga ustalić, jakie dokumenty trzeba badać i z jakim wzorcem bankowym mamy do czynienia. Może wpływać na ocenę regulaminu, informacji o ryzyku, prawa do spłaty w walucie, sposobu wypłaty środków i porównania z innymi sprawami.
Nie przesądza jednak samodzielnie o wyniku sprawy. Znaczenie ma konkretna treść dokumentów podpisanych przez kredytobiorcę. Dlatego przed podjęciem decyzji o pozwie frankowym trzeba sprawdzić nie tylko nazwę banku, ale też rok zawarcia kredytu, regulamin, załączniki, aneksy i historię spłaty.



