Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26, stanowi istotny głos w zakresie wykładni przepisów ustawy o kredycie konsumenckim dotyczących obowiązków informacyjnych kredytodawcy oraz przesłanek zastosowania sankcji kredytu darmowego.
Orzeczenie zasługuje na szczególną uwagę z kilku przyczyn. Sąd Najwyższy odniósł się bowiem nie tylko do sposobu określenia całkowitej kwoty kredytu oraz całkowitego kosztu kredytu, lecz również do dopuszczalności naliczania oprocentowania od kosztów kredytu, sposobu prezentowania prowizji w harmonogramie spłat, zasad zmiany opłat i prowizji oraz informacji dotyczących prawa odstąpienia od umowy.
Co szczególnie istotne, Sąd Najwyższy potwierdził, że naruszenie obowiązków informacyjnych kredytodawcy nie ma charakteru wyłącznie formalnego. Obowiązki te służą bowiem zapewnieniu konsumentowi możliwości dokonania rzeczywistej oceny zakresu podejmowanego zobowiązania oraz jego ekonomicznych konsekwencji.
W konsekwencji wyrok może mieć istotne znaczenie dla oceny szeregu umów kredytów konsumenckich, w których koszty kredytu zostały objęte finansowaniem.
Dwa pojęcia, których nie można utożsamiać
Punktem wyjścia dla rozważań Sądu Najwyższego jest konieczność ścisłego rozróżnienia całkowitej kwoty kredytu oraz całkowitego kosztu kredytu.
Zgodnie z art. 5 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim całkowita kwota kredytu oznacza maksymalną kwotę wszystkich środków pieniężnych, nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy.
Z kolei całkowity koszt kredytu obejmuje wszelkie koszty, które konsument zobowiązany jest ponieść w związku z umową, w szczególności odsetki, opłaty i prowizje.
Rozróżnienie to nie ma charakteru wyłącznie terminologicznego. Przeciwnie- stanowi ono podstawę prawidłowego określenia ekonomicznego zakresu zobowiązania konsumenta, a także prawidłowego wyliczenia RRSO oraz całkowitej kwoty do zapłaty.
Sąd Najwyższy, odwołując się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wskazał, że całkowita kwota kredytu nie może obejmować kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z udzieleniem kredytu. Dotyczy to w szczególności prowizji, opłat oraz innych kosztów obciążających konsumenta.
W konsekwencji koszt kredytu nie może zostać utożsamiony z kapitałem faktycznie udostępnionym kredytobiorcy.
Skredytowanie prowizji nie zmienia przy tym jej charakteru prawnego.
Z perspektywy praktyki obrotu szczególne znaczenie ma stanowisko Sądu Najwyższego dotyczące tzw. kredytowania kosztów kredytu.
W wielu umowach bankowych stosowana jest konstrukcja, w ramach której prowizja nie jest pobierana ze środków pozostających faktycznie do dyspozycji konsumenta, lecz zostaje objęta finansowaniem. W efekcie kwota odpowiadająca prowizji zostaje formalnie uwzględniona w kwocie kredytu, a następnie spłacana przez kredytobiorcę wraz z odsetkami.
Sąd Najwyższy jednoznacznie zakwestionował możliwość wyprowadzania z takiej konstrukcji wniosku, że prowizja przestaje być kosztem kredytu.
Decydujące znaczenie ma bowiem ekonomiczny i prawny charakter określonej kwoty, a nie wyłącznie sposób jej technicznego rozliczenia.
Sąd Najwyższy, powołując się na wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24, wskazał, że kwalifikacja danej kwoty jako kosztu kredytu nie zależy od tego, czy została ona uprzednio zaksięgowana na rachunku konsumenta, czy też kredytodawca dokonał jej bezpośredniego rozliczenia. Okoliczność technicznego przepływu środków nie może bowiem przesądzać o ich kwalifikacji prawnej.
Jest to istotny wniosek z punktu widzenia oceny umów, w których bank argumentuje, że skoro prowizja została formalnie „wypłacona” kredytobiorcy, to stanowiła element udostępnionego kapitału.
Samo zaksięgowanie określonej kwoty na rachunku konsumenta nie przesądza o tym, że kwota ta stała się częścią całkowitej kwoty kredytu.

Niedopuszczalne jest naliczanie odsetek od kosztu kredytu
Konsekwencją powyższego rozróżnienia jest stanowisko Sądu Najwyższego dotyczące oprocentowania prowizji.
Jeżeli prowizja stanowi element całkowitego kosztu kredytu, nie może zostać jednocześnie potraktowana jako kapitał, od którego naliczane są odsetki.
W przeciwnym wypadku dochodziłoby do swoistego „kosztu od kosztu”- konsument ponosiłby bowiem nie tylko samą prowizję, ale również koszt finansowania tej prowizji.
Sąd Najwyższy stwierdził, że składniki kosztu kredytu nie mogą być naliczane od siebie, a praktyka naliczania oprocentowania od całkowitego kosztu kredytu lub jego poszczególnych elementów pozostaje niezgodna z ustawą o kredycie konsumenckim oraz dyrektywą 2008/48.
Stanowisko to koresponduje bezpośrednio z wykładnią dokonaną przez TSUE w sprawie C-744/24. Trybunał wskazał, że art. 3 lit. g) i j) w związku z art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 sprzeciwia się postanowieniom umownym przewidującym stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, ale także do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem.
Nie chodzi zatem wyłącznie o sposób zapisu umowy. Konsekwencją przyjętej przez bank konstrukcji może być realne zwiększenie ciężaru ekonomicznego ponoszonego przez konsumenta.
RRSO i całkowita kwota do zapłaty muszą wynikać z prawidłowych danych
Prawidłowe rozróżnienie całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu ma dalsze konsekwencje.
Jednym z podstawowych obowiązków informacyjnych kredytodawcy jest przedstawienie konsumentowi RRSO oraz całkowitej kwoty do zapłaty.
Informacje te mają pozwolić konsumentowi na porównanie dostępnych ofert oraz dokonanie oceny rzeczywistego zakresu zobowiązania.
Jak podkreślił Sąd Najwyższy, przejrzystość rynku kredytowego byłaby istotnie ograniczona, gdyby dopuszczalne było stosowanie różnych podstaw- dla kwoty faktycznie udostępnionej konsumentowi, a innych dla kwot odpowiadających kosztom kredytu.
Dlatego też nieprawidłowe określenie całkowitej kwoty kredytu może pozostawać w bezpośrednim związku z prawidłowością informacji dotyczących RRSO oraz całkowitej kwoty do zapłaty.
Nie można bowiem prawidłowo określić rzeczywistego kosztu kredytu, posługując się błędną podstawą jego kalkulacji.
Harmonogram spłat nie może zacierać rzeczywistej struktury zobowiązania
Sąd Najwyższy odniósł się również do obowiązku wynikającego z art. 30 ust. 1 pkt 8 ustawy o kredycie konsumenckim.
W ocenie Sądu nie jest wystarczające ograniczenie harmonogramu do wskazania raty z podziałem na część kapitałową i odsetkową, jeżeli w ramach części kapitałowej faktycznie „ukryty” zostaje koszt kredytu w postaci prowizji.
Tego rodzaju konstrukcja może bowiem prowadzić do zatarcia rzeczywistej struktury zobowiązania.
Konsument powinien mieć możliwość ustalenia, jakie należności składają się na jego zobowiązanie i w jaki sposób dokonywane przez niego wpłaty są zaliczane na poszczególne jego elementy.
Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że obowiązki informacyjne wynikające z art. 30 ustawy nie mają charakteru drugorzędnego. Stanowią one istotny instrument ochrony konsumenta oraz ograniczania asymetrii informacyjnej występującej pomiędzy konsumentem a profesjonalnym kredytodawcą.
Nieprecyzyjne klauzule dotyczące zmiany opłat również mogą mieć znaczenie
Kolejną kwestią poddaną ocenie Sądu Najwyższego były postanowienia dotyczące możliwości zmiany opłat i prowizji.
Samo zamieszczenie w umowie postanowienia przewidującego możliwość zmiany wysokości opłat nie oznacza jeszcze prawidłowego wykonania obowiązku informacyjnego kredytodawcy.
Przesłanki zmiany powinny być bowiem określone w sposób pozwalający konsumentowi na ich obiektywną weryfikację.
W analizowanej sprawie Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że część przesłanek odwoływała się do okoliczności pozostających poza możliwością rzeczywistej kontroli konsumenta, a niektóre z nich były uzależnione w istocie od decyzji samego banku.
Tego rodzaju konstrukcja nie zapewnia konsumentowi możliwości oszacowania rzeczywistej wartości zobowiązania oraz jego potencjalnej ewolucji w okresie obowiązywania umowy.
Jest to istotny aspekt również z perspektywy oceny, czy kredytodawca prawidłowo zrealizował obowiązek wynikający z art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy o kredycie konsumenckim.

Prawo odstąpienia od umowy – również tutaj liczy się precyzja
Sąd Najwyższy przeanalizował także sposób określenia w umowie informacji dotyczących prawa odstąpienia od umowy.
W tym zakresie szczególne znaczenie ma prawidłowe określenie zdarzeń, od których rozpoczyna się bieg terminu do odstąpienia, jak również wysokości świadczeń, które konsument zobowiązany jest spełnić w przypadku skorzystania z tego uprawnienia.
Sąd Najwyższy przypomniał, że w przypadku odstąpienia konsument zwraca kredytodawcy kwotę rzeczywiście udostępnionego kredytu wraz z odsetkami za okres od dnia wypłaty kredytu do dnia jego spłaty.
Nie ma natomiast podstaw do obciążania konsumenta odsetkami od kwot odpowiadających kosztom kredytu, nawet jeżeli koszty te zostały objęte finansowaniem.
Znaczenie wyroku dla sankcji kredytu darmowego
Najistotniejszy wniosek z perspektywy konsumentów wynika z przypomnienia przez Sąd Najwyższy konstrukcji art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim.
Sankcja kredytu darmowego stanowi instrument ochrony konsumenta, a jednocześnie pełni funkcję prewencyjną- ma skłaniać kredytodawców do przestrzegania obowiązków nałożonych na nich przez ustawodawcę.
Co istotne, dla zastosowania sankcji wystarczające jest stwierdzenie jednego z naruszeń wymienionych w art. 45 ust. 1 ustawy. Nie jest zatem konieczne kumulatywne wykazanie wszystkich możliwych uchybień kredytodawcy.
Ma to doniosłe znaczenie praktyczne.
Analiza umowy kredytowej nie powinna bowiem sprowadzać się do poszukiwania jednego konkretnego rodzaju nieprawidłowości. Konieczne jest dokonanie oceny całokształtu obowiązków informacyjnych kredytodawcy.
W szczególności zasadne jest zweryfikowanie:
- prawidłowości określenia całkowitej kwoty kredytu;
- sposobu określenia całkowitego kosztu kredytu;
- sposobu naliczania odsetek od prowizji i innych kosztów;
- prawidłowości wyliczenia RRSO;
- sposobu określenia całkowitej kwoty do zapłaty;
- konstrukcji harmonogramu spłat;
- zasad zaliczania dokonywanych przez konsumenta wpłat;
- przesłanek zmiany opłat i prowizji;
- informacji dotyczących prawa odstąpienia od umowy.
Korzystna linia orzecznicza dla konsumentów nabiera dalszego kształtu
Wyrok II CSKP 89/26 należy postrzegać szerzej niż tylko przez pryzmat konkretnego stanu faktycznego.
Sąd Najwyższy, dokonując wykładni przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, odwołał się do standardu ochrony konsumenta wynikającego również z prawa unijnego. Szczególne znaczenie ma w tym zakresie przywołany w uzasadnieniu wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24, dotyczący niedopuszczalności naliczania oprocentowania od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu.
W konsekwencji omawiane orzeczenie stanowi ważny argument na rzecz konsumentów, których umowy przewidują kredytowanie prowizji lub innych kosztów i jednoczesne naliczanie od nich odsetek.
Nie oznacza to oczywiście, że każda umowa zawierająca prowizję automatycznie skutkuje możliwością zastosowania sankcji kredytu darmowego. Ocena taka musi zostać dokonana indywidualnie, z uwzględnieniem treści konkretnej umowy oraz sposobu realizacji przez kredytodawcę wszystkich obowiązków ustawowych.
Jednocześnie jednak wyrok Sądu Najwyższego wyraźnie potwierdza, że obowiązki informacyjne kredytodawcy mają rzeczywisty, a nie jedynie formalny charakter.
Konsument powinien mieć możliwość ustalenia, ile rzeczywiście pożyczył, jakie koszty ponosi w związku z kredytem, od jakiej kwoty naliczane są odsetki oraz w jakich okolicznościach jego zobowiązanie może ulec zwiększeniu.
Jeżeli konstrukcja umowy prowadzi do zaburzenia tej przejrzystości, może to mieć doniosłe konsekwencje prawne.
Co to oznacza dla kredytobiorców?
Z perspektywy konsumentów wyrok II CSKP 89/26 należy ocenić pozytywnie.
Po pierwsze, Sąd Najwyższy jednoznacznie rozdzielił kapitał faktycznie udostępniony konsumentowi od kosztów kredytu.
Po drugie, zakwestionował możliwość naliczania odsetek od prowizji i innych kosztów kredytu.
Po trzecie, zaakcentował znaczenie prawidłowego przedstawienia kosztów w umowie, w tym w harmonogramie spłat.
Po czwarte, potwierdził konieczność precyzyjnego określenia zasad zmiany opłat i prowizji.
Po piąte, przypomniał, że obowiązki informacyjne dotyczące prawa odstąpienia od umowy również muszą być realizowane w sposób odpowiadający standardom wynikającym z ustawy o kredycie konsumenckim i prawa unijnego.
I wreszcie-co z punktu widzenia praktyki procesowej szczególnie istotne- dla zastosowania sankcji kredytu darmowego wystarczające może być wykazanie jednego kwalifikowanego naruszenia obowiązków kredytodawcy.
Dlatego osoby posiadające kredyty konsumenckie, w szczególności takie, w których prowizja lub inne koszty zostały objęte finansowaniem, powinny rozważyć profesjonalną analizę zawartej umowy, formularza informacyjnego oraz dokumentacji dotyczącej spłaty kredytu.
Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r. potwierdza bowiem, że sposób skonstruowania umowy kredytowej może mieć bezpośrednie przełożenie na zakres obowiązków konsumenta oraz przysługujące mu środki ochrony prawnej.



