Jak wielokrotnie informowaliśmy, przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-471/24 prowadzone jest obecnie postępowanie niezwykle istotne dla wszystkich kredytobiorców posiadających zobowiązania oparte na konstrukcji zmiennego oprocentowania uwzględniającego wskaźnik referencyjny WIBOR.
Co prawda ostatecznie wyroku w przedmiotowej sprawie należy spodziewać się najpewniej na przełomie 2025 i 2026 roku, niemniej już dziś przez Rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydana została opinia w zakresie pytań prejudycjalnych zadanych przez sąd polski na gruncie przedmiotowego postępowania.
Co wynika z przedmiotowej opinii? Oto kilka najistotniejszych konkluzji poczynionych dziś przez Leilę Medina (obecny Rzecznik TSUE):
- art. 1 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. należy definiować w ten sposób, że pozwala on na dokonanie badania nieuczciwości postanowień dot. konstrukcji zmiennego oprocentowania opartego na wskaźniku referencyjnym WIBOR, o ile przepisy prawa krajowego nie przewidują obowiązkowego stosowania tego wskaźnika i jego określonej stawki, niezależnie od wyboru strony,
- ujęcie wskaźnika referencyjnego WIBOR w wykazie kluczowych wskaźników referencyjnych na gruncie rozporządzenia BMR nie prowadzi a priori do wykluczenia możliwości stosowania dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. (mówiąc wprost – sam fakt, że WIBOR ujęty jest w wykazie rozporządzenia BMR nie oznacza, że klauzule dot. oprocentowania opartego na WIBOR podlegają wykluczeniu z możliwości badania na gruncie art. 1 ust. 2 dyrektywy Rady 91/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r.),
- postanowienia dot. oprocentowania opartego o wskaźnik referencyjny WIBOR określają główny przedmiot umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 91/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r., a co za tym idzie możliwość badania ich abuzywności następuje wyłącznie wtedy, gdy nie zostały one sformułowane prostym i zrozumiałym językiem – w ujęciu modelu tzw. przeciętnego konsumenta (realizacja tzw. kryterium przejrzystości),
- wymóg przejrzystości odnośnie klauzul wprowadzającym mechanizm zmiennego oprocentowania opartego na wskaźniku referencyjnym WIBOR zostaje zachowany wyłącznie w sytuacji, w której przedsiębiorca na etapie przedkontraktowym:
- w sposób dostatecznie precyzyjny przekaże informacje o nazwie stosowanego wskaźnika, nazwie jego administratora oraz czynnikach mających wpływ na sposób kształtowania się wskaźnika referencyjnego WIBOR,
- w sposób dostatecznie precyzyjny poinformuje konsumenta o potencjalnych skutkach ekonomicznych wynikających ze stosowania wskaźnika referencyjnego WIBOR, w tym przekaże informacje pozwalające konsumentowi w sposób racjonalny oszacować całkowity koszt kredytu oraz skalę i zakres ryzyka przyjmowanego przez konsumenta wobec konstrukcji oprocentowania opartej o WIBOR,
- sąd krajowy zobowiązany jest to dokonania badania, czy działający w dobrej wierze przedsiębiorca mógł na etapie przedkontraktowym zakładać, że przeciętny konsument – dysponując pełną i obiektywną informacją dotyczącą ryzyka związanego z mechanizmem zmiennego oprocentowania opartego o WIBOR – zaakceptowałby postanowienia wprowadzające tego rodzaju konstrukcję do zawieranej umowy kredytu,
- sąd krajowy nie jest uprawniony do dokonywania badania legalności samego wskaźnika referencyjnego WIBOR ani legalności metody jego kalkulacji, a jedynie do badania legalności jego stosowania na gruncie konkretnej, ocenianej w postępowaniu umowy kredytu.
Podsumowując – opinia Rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozostaje co do zasady korzystna dla kredytobiorców, albowiem wprost wynika z niej, iż niemożliwe jest systemowe wykluczenie badania niedozwolonego charakteru postanowień opartych na wskaźniku WIBOR (sądy krajowe są uprawnione do dokonywania oceny potencjalnie niedozwolonego charakteru postanowień dot. wskaźnika referencyjnego WIBOR w konkretnych umowach kredytu).
Jednocześnie nie można jednak pominąć, iż zgodnie z opinią to na sądach krajowych spoczywa obowiązek przedstawienia wyniku tego rodzaju badania – a zatem to sądy krajowe w okolicznościach konkretnej sprawy powinny decydować, czy kwestionowane postanowienia rzeczywiście mają charakter niedozwolony ze względu na brak spełnienia tzw. kryterium przejrzystości zgodnie z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r.
Obecnie w postępowaniu pozostaje nam jedynie oczekiwać na wyrok samego TSUE, który – jak uczy doświadczenie – najpewniej będzie przedstawiał stanowisko analogiczne do zaprezentowanego dziś przez Rzecznika.
autor artykułu:
radca prawny Maciej Rączkowski


