Oszustwa wykorzystujące bankowość elektroniczną należą obecnie do najpoważniejszych zagrożeń dla klientów instytucji finansowych. Phishing, spoofing telefoniczny czy przejęcie dostępu do bankowości internetowej prowadzą każdego roku do utraty znacznych środków finansowych. Przez wiele lat dominującą praktyką banków było odrzucanie reklamacji z powołaniem się na fakt, że transakcja została prawidłowo autoryzowana przez użytkownika.
Obecnie stanowisko to coraz częściej spotyka się z krytyczną oceną sądów. Zarówno orzecznictwo krajowe, jak i dorobek Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej konsekwentnie wzmacniają ochronę użytkowników usług płatniczych, wskazując, że sam fakt technicznego zatwierdzenia transakcji nie jest wystarczający do przypisania konsumentowi odpowiedzialności za utratę środków.
Dla osób, które padły ofiarą cyberprzestępców, oznacza to realną możliwość skutecznego dochodzenia roszczeń wobec banku, nawet w sytuacji, gdy reklamacja została wcześniej oddalona.
Odpowiedzialność banku za nieautoryzowane transakcje
Zasady odpowiedzialności stron określa ustawa o usługach płatniczych, implementująca przepisy unijnej dyrektywy PSD2. Ustawodawca przyjął model, w którym ciężar dowodu nie spoczywa wyłącznie na konsumencie. To dostawca usług płatniczych powinien wykazać, że transakcja została prawidłowo uwierzytelniona, odpowiednio zarejestrowana i nie była wynikiem awarii systemu lub innego zakłócenia.
Co istotne, prawidłowe użycie danych uwierzytelniających np. kodu SMS, autoryzacji mobilnej czy danych logowania, nie przesądza jeszcze, że użytkownik świadomie wyraził zgodę na wykonanie operacji. Nie oznacza również automatycznie, że dopuścił się rażącego niedbalstwa.
Coraz częściej sądy podkreślają, że bank, jako profesjonalny uczestnik rynku finansowego, jest zobowiązany do zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa oferowanych usług. Obejmuje to nie tylko stosowanie skutecznych mechanizmów uwierzytelniania, ale również bieżące monitorowanie transakcji, identyfikowanie operacji odbiegających od typowej aktywności klienta oraz podejmowanie działań ograniczających ryzyko oszustwa.
Aktualna linia orzecznicza sprzyja konsumentom
Istotny wpływ na praktykę rozpoznawania tego rodzaju spraw wywarł wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 11 lipca 2024 r. w sprawie C-409/22. Trybunał zwrócił uwagę, że ryzyko związane z funkcjonowaniem nowoczesnych instrumentów płatniczych nie może być automatycznie przerzucane na użytkownika usług płatniczych.

Również sądy powszechne coraz częściej wskazują, że:
- techniczne zatwierdzenie transakcji nie jest równoznaczne ze świadomą zgodą klienta,
- padnięcie ofiarą phishingu lub spoofingu samo w sobie nie świadczy o rażącym niedbalstwie,
- to bank powinien wykazać konkretne okoliczności uzasadniające odmowę zwrotu środków.
W konsekwencji każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, uwzględniającej zarówno zachowanie klienta, jak i sposób działania banku oraz zastosowane przez niego procedury bezpieczeństwa.
Odmowa reklamacji nie przekreśla możliwości odzyskania pieniędzy
Wielu klientów rezygnuje z dalszego dochodzenia swoich praw po otrzymaniu negatywnej odpowiedzi na reklamację. Tymczasem odmowa zwrotu środków nie przesądza o braku odpowiedzialności banku.
Doświadczenie pokazuje, że uzasadnienia decyzji reklamacyjnych często opierają się na ogólnych twierdzeniach dotyczących autoryzacji transakcji, bez szczegółowej analizy okoliczności zdarzenia oraz obowiązków ciążących na banku. W toku postępowania sądowego argumentacja ta niejednokrotnie okazuje się niewystarczająca.
Z tego względu warto poddać sprawę profesjonalnej analizie jeszcze przed podjęciem decyzji o rezygnacji z dochodzenia roszczeń.
Jakie okoliczności mają znaczenie dla oceny sprawy?
Możliwość dochodzenia zwrotu utraconych środków zależy od wielu czynników. Znaczenie mają między innymi sposób działania sprawców, przebieg procesu autoryzacji, treść komunikatów wyświetlanych przez bank oraz czas reakcji klienta po wykryciu nieuprawnionych operacji.
Analizie podlega również zachowanie samego banku. Ocenie podlega w szczególności:
- czy transakcje miały charakter odbiegający od dotychczasowej aktywności klienta,
- czy systemy bezpieczeństwa powinny wykryć podejrzane operacje,
- czy bank zastosował odpowiednie procedury przeciwdziałania nadużyciom,
- czy użytkownik został prawidłowo poinformowany o ryzykach związanych z korzystaniem z usług płatniczych.
Dopiero kompleksowa analiza wszystkich okoliczności pozwala ocenić, czy bank należycie wywiązał się z obowiązków wynikających z przepisów prawa.
Profesjonalna analiza zwiększa szanse na skuteczne dochodzenie roszczeń

Sprawy dotyczące nieautoryzowanych transakcji wymagają nie tylko znajomości przepisów ustawy o usługach płatniczych, lecz także aktualnego orzecznictwa sądów krajowych i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Prawidłowa ocena materiału dowodowego ma często decydujące znaczenie dla powodzenia postępowania.
Analiza prawna pozwala zweryfikować, czy bank prawidłowo zastosował obowiązujące przepisy, czy zasadnie powołuje się na rażące niedbalstwo klienta oraz czy dochował obowiązków w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa usług płatniczych. W wielu przypadkach już na tym etapie można określić realne perspektywy dochodzenia roszczeń i zaplanować najkorzystniejszą strategię działania.
Jeżeli bank odmówił zwrotu środków utraconych w wyniku oszustwa internetowego, nie oznacza to, że sprawa jest definitywnie zakończona. Aktualna praktyka orzecznicza pokazuje, że konsumenci coraz częściej i skuteczniej dochodzą swoich praw przed sądami.
Nasza Kancelaria oferuje kompleksową analizę spraw dotyczących nieautoryzowanych transakcji płatniczych. Weryfikujemy dokumentację, oceniamy zasadność stanowiska banku oraz przedstawiamy Klientowi rzeczywiste możliwości dochodzenia roszczeń. Jeżeli okoliczności sprawy uzasadniają podjęcie działań prawnych, zapewniamy pełne wsparcie zarówno na etapie postępowania reklamacyjnego, jak i w postępowaniu sądowym, dążąc do odzyskania utraconych środków wraz z należnymi odsetkami.


